wrócił.!
nie, nie tęskniłam tak bardzo.
nie wtedy, kiedy go w ogóle nie było.
ale kiedy się pojawił tak blisko, na wyciągnięcie ręki, a mimo to nieosiągalny...
ach, ach.
to były istne katusze.
ale już jest, cały mój, taki, jakim go zapamiętałam, a może nawet jeszcze lepszy...
ach, ach.
żyć, nie umierać.
...
tak z innej beczki to kurde, nienawidzę, nienawidzę, naprawdę nienawidzę "pąków białych róż", "wojenek, wojenek" i innych "maszerują chłopcy".
nienawidzę.!
nienawidzę.!
nienawidzę.!
...
pojutrze TEN DZIEŃ.
TEN DZIEŃ, na który wszelkie krejzolki czekają od dawna, a o którym ja myślę z drżeniem serca i kolan.
DZIEWIĘĆ GODZIN.!
co można robić przez DZIEWIĘĆ GODZIN zamknięcia wśród czterech dziesiątek dziwnie odpicowanych, podekscytowanych, spiewająco-baunsujących, upitych ludzi?!
pozostaje mi wymyślić, gdzie schować butelkę likieru i liczyć na to, że głowa okaże się równie słabą co pustą.
niestety odpalenie shishy w krajobrazie łazienkowym odpada, co niezmiernie mnie smuci.
rany.
rany.
o rany.
muszę się zaopatrzyć w wysokiej klasy słuchawki tłumiące wszelkie dźwięki, dużo alkoholu, dobrą książkę, rajstopy na zmianę, czekolady też dużo, telefon z baterią naładowaną maksymalnie, notes i długopis, szkicownik, trzy rodzaje ołówków, buty na zmianę, 7 opakowań różnorakiej tabaki, poduszkę, koc i pluszowego królika.
z takim asortymentem połowinki nie będą mi straszne

!!!
...
Heathcliff jest hot

--
nullum magnum ingenium sine mixtura dementiae fuit
PFUG Vip: [link]
Previous Page12345...Next Page